Marsz Przeciw Faszyzmowi – relacja

No i przeszliśmy! Przeszliśmy ulicami Zakopanego i wyraziliśmy swoją niezgodę na faszyzację Polski. Szli z nami Obywatele RP z Warszawy i Wrocławia, szli z nami przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji z Krakowa, Oświęcimia i Chrzanowa!  Była z nami Cała Polska! Oczywiście Polska demokratyczna, otwarta, tolerancyjna i europejska!

Marsz rozpoczęliśmy pod siedzibą Starostwa Tatrzańskiego, gdyż obecnym jej  gospodarzem jest Piotr Bąk, który w różnej formie wspierał i wspiera zakopiański ONR. Przed wymarszem Paweł Winsczyk odczytał wiersza Kazimierza Tetmajera p.t. „Patriota”,  w którym piewca Podhala sportretował pewien nieśmiertelny typ Polaka, pewien bardzo szczególny sposób pojmowania patriotyzmu:

Rozum, wiedza, talent, praca

U nas, bratku, nie popłaca!

Postęp i cywilizacja

W kąt, gdy wchodzi do gry „Nacja”!

 

Możesz kpem być i cymbałem,

Możesz dureń być siarczysty,

Byleś z mocą i zapałem

Kraj miłował macierzysty!

 

Huha! Hopsa! Każdą nową

Myśl witamy Krzyżem Pańskim.

Precz z geniuszem Europy

Farmazońskim i szatańskim!

 

My o jedno tylko modły

Szlemy k niebu z naszej chaty:

By nam buty śmierdzieć mogły,

Jak śmierdziały przed stu laty!

Przeszliśmy Chramcówkami na ulicę Kościuszki, aby zatrzymać się vis-a-vis pomnika żołnierzy Ognia, w którego postawieniu szczególnie znaczącą rolę odegrał Piotr Bąk, ówczesny burmistrz Zakopanego. W tym symbolicznym miejscu zostały odczytane nazwiska i daty śmierci osób zamordowanych przez tych, których nazwiska są uwiecznione na kontrowersyjnym pomniku. Ten szczególny  apel poległych był chyba najbardziej przejmującym elementem naszego marszu. Apelu tego wysłuchali także i młodzi oenerowcy zgromadzeni w tym czasie pod pomnikiem tych, o których Obywatele RP napisali na swoim barzerze:”Nie  każdy bohater był wyklęty.  Nie każdy wyklęty był bohaterem”.

Kolejny etap  zakończył się pod Urzędem Miasta Zakopane. W tym miejscu odczytany został list skierowany przez uczestników marszu do Leszka Doruli, burmistrza Zakopanego (list  zamieszczony jest pod relacją).

Ulicą Kościuszki i Krupówkami doszliśmy pod oczko wodne, obok którego  wysłuchaliśmy wypowiedzi naszych gości, Pawła Kasprzaka i Tadeusza Kusia oraz Pawła Winsczyka i Marka Matheisela-przedstawicieli KOD Podhale.

Paweł Kasprzak, charyzmatyczny lider Obywateli RP, mówił między innymi o konieczności obrony wolności i demokracji w Polsce, co wymaga determinacji i odwagi. Taką odwagą, w jego przekonaniu, wykazały się kobiety, które próbowały zatrzymać marsz faszystów w Warszawie. „To jest odwaga, to jest bohaterstwo. Dać się pobić w obronie najwyższych wartości” Te słowa skierował w stronę  młodych  oenerowców. Swoje wystąpienie Paweł Kasprzak zakończył stwierdzeniem, że Polacy nie oddadzą swojej wolności, że mają narzędzia do jej  obrony.

Tadeusz Kuś, pochodzący Oświęcimia członek Zarządu KOD Małopolska, inspirator i organizator bardzo wielu  przedsięwzięć podejmowanych na terenie całego województwa,  również zwrócił się do młodych ludzi ubranych w czarne koszulki. W pełnych życzliwości słowach przekonywał ich, że błądzą, że odradzanie się faszyzmu na polskiej ziemi jest szczególnie bolesne i niewyobrażalne dla wszystkich, którzy pamiętają o zbrodniach  dokonanych właśnie  przez faszystów.

Przy oczku wodnym zebrani złożyli także swoje podpisy pod listem do burmistrza Zakopanego,  wysłuchali Marka Matheisela i Pawła  Winsczyka, którzy  podzieli się swoimi refleksjami o sensie tego marszu oraz    podziękowali wszystkim jego  uczestnikom  i policjantom za skuteczną ochronę. Po odśpiewaniu hymnu marsz został rozwiązany.

Marszowi przez cały czas towarzyszyła grupa młodych ludzi (około 20 osób) ubranych w czarne koszulki, na których między innymi widniało hasło: „Śmierć wrogom Ojczyzny”. Ludzie ci przybyli prawdopodobnie z zamiarem zakłócenia marszu, ale policjanci skutecznie ich od maszerujących izolowali. Próbując nam przeszkodzić członkowie ONR-u oficjalnie zadeklarowali swój faszyzm! Nie organizowaliśmy marszu przeciwko narodowcom (którymi się oficjalnie głoszą), nie powinni więc być oburzeni. Okazując swój sprzeciw wobec naszej manifestacji bronili  FASZYZMU! Uczestnicy marszu mogli spojrzeć im w twarz, mogli się im przyjrzeć. To też jest jakaś edukacyjna korzyść.  Stworzyli oni także świetny kontekst do skandowanych haseł, do treści i symboliki niesionych transparentów, w końcu do wypowiedzi mówców, którzy mogli bezpośrednio do nich kierować swoje słowa.  Obecność tych młodych ludzi stworzyła także doskonałą okazję do dokonania pewnych porównań.   Obserwujący marsz z zewnątrz mogli zobaczyć po  jednej stronie policyjnego kordonu  kolorowo ubranych ludzie w różnym wieku, (byli wśród nich emeryci  i uczniowie, byli studenci. lekarze, nauczyciele, prawnicy, urzędnicy, ludzie sztuki i przedsiębiorcy). Przedstawicieli bardzo wielu profesji i różnych społecznych grup połączyła potrzeba  wyrażenia  niezgody na zło, potrzeba obrony Polski przed faszyzmem. Z drugiej strony policyjnego kordonu stała garstka  zakompleksionych, chyba niezbyt gruntownie wykształconych,  umundurowanych na czarno „żołnierzy”, których  łączy nienawiść do wszystkich inaczej myśląch, inaczej się ubierających, inaczej wyglądających i inaczej mówiących.

Maszerowaliśmy  niosąc i skandując hasła: „Nacjonalizm to nie patriotyzm”, „Polska wolna od faszyzmu”, „Nie każdy bohater był wyklęty. Nie każdy wyklęty był bohaterem.”, ,,Stop faszyzacji”, „Polska  z Unią”. Najczęściej skandowaliśmy hasło „Polska biała. Tylko zimą!”, które jest parafrazą ulubionego hasła nacjonalistów i rasistów.

Zakopane 16 czerwca 2018 r.

                                            Pan Leszek Dorula

                                                               Burmistrz Miasta Zakopane

                                                     Rada Miasta Zakopane

     My, uczestniczący w dzisiejszym zgromadzeniu, obywatele Zakopanego  i wszyscy inni, którym bliskie jest nasze miasto, Tatry i całe Podhale, zwracamy się do Pana Burmistrza oraz Radnych z żądaniem udzielenia wyjaśnień dotyczących oficjalnej obecności przedstawicieli Obozu Narodowo-Radykalnego w przestrzeni publicznej.

        Organizacja ta głosi hasła wywodzące się wprost z ideologii faszystowskiej, deklaruje jawny antysemityzm i rozbudza nastroje ksenofobiczne. Dla ludzi z pod znaku falangi to nie człowiek jest wartością samą w sobie, niczym są dla nich osobiste umiejętności, talent, osiągnięcia  i zasługi!  Ich jedynym punktem odniesienia, jedyną wartością wyniesioną niemal do rangi religii jest nacjonalizm!

       I to właśnie nacjonalizm każe członkom i zwolennikom ONR-u budować mury dzielące obywateli, to nacjonalizm każe im rozbudzać lęk przed innością,  przed innym człowiekiem. To nacjonalizm każe im odrzucać lub obrzucać błotem każdego, kto inaczej myśli, inaczej się modli, inaczej się ubiera. To nacjonalizm każe potępić każdego innego nim się go pozna, nim się w nim dostrzeże człowieka czującego, myślącego i cierpiącego!

       Bóg, honor, ojczyzna stało się hasłem, którego głęboka patriotyczna i historyczna wymowa jest szargana i poniewierana na wszelkiego rodzaju zadymach i rozróbach, na piłkarskich trybunach i na Marszach Niepodległości! To, tak mocno zapisane w historii Polski hasło, stało dla działaczy i ideologów ONR-u cynicznym argumentem mającym usprawiedliwić wszelkie zło, całą słowną i fizyczną agresję, których się dopuszczają  w imię prymitywnie pojmowanego patriotyzmu.

        Czy z Bogiem na ustach, z Bogiem, który jest synonimem miłości, można lżyć najbardziej plugawymi słowami innego człowieka? Czy można wobec drugiego człowieka używać siły, czy można stosować brutalną przemoc? Czy ludzie honoru zakrywają swoje twarze? Czy  człowiek honoru dopuszcza się czynów, których nie ma odwagi firmować własną  twarzą? Cóż wspólnego z honorem ma brutalne wyrywanie starszym kobietom banera z ich rąk tylko dlatego, że miały one odwagę manifestować swoje przywiązanie do praworządności i demokracji? Sprawcy tego niegodnego czynu spalili potem ten brutalnie skradziony baner chwaląc się tym faktem w mediach społecznościowych. Ci młodzi ludzie  z pewnością nawet nie pojmują, że w ten sposób symbolicznie nawiązali do tych, którzy zaczęli wprowadzać swoją zbrodniczą ideologię od palenia książek a skończyli na paleniu ludzi.

       Racją naszej Ojczyzny, racją współczesnej Polski jest silna i możliwie najpełniejsza integracja z Europą!   Niestety, ale duchowym przywódcą  współczesnych oenerowców jest prezydent  Putin. To właśnie z nim,  nie z Europą wiążą oni  przyszłość Polski. Pragną budować w Polsce NASZYZM  – na wzór ideologii rządzącej współczesną Rosją.

          Młodzi ludzie,   którzy napadli na zorganizowane przez KOD Podhale święto Konstytucji 3 Maja,  dokonali  tego po oficjalnych uroczystości organizowanych przez Pana, Panie  Burmistrzu!  W czasie tych uroczystości dumnie maszerowali trzymając jedną ręką wielką  flagę Polski, drugą ręką wznosili zielone proporce ze znakiem falangi! W czasie tych uroczystości brali udział we mszy manifestując  swoje symbole  przed kardynałem Dziwiszem, przed starostą naszego powiatu  i przed burmistrzem Zakopanego!

          Czy wszystkim samorządom lokalnym obojętny jest wizerunek Zakopanego i całego regionu, który żyje przecież z turystów? Czy w oczach milionów przybywających tutaj ludzi z Polski i całego świata Zakopane ma się zapisać jako ważny ośrodek nacjonalizmu? Czy faszyzm i jemu podobne ideologie, które stały się źródłem potwornych  zbrodni dokonanych na Polakach i innych narodach, ma być wizytówką Podhala?  To tutaj zrodził się niechlubny  Goralenvolk i to jest fakt, o którym w kontekście obecności ONR-u w przestrzeni publicznej nie można zapominać.

Nasz protest pod sądami!

 

Byliśmy pod sądami w piątek, w poniedziałek, we wtorek i w środę!   Spotykaliśmy się  się przed gmachem Sądu Rejonowego w Zakopanem  i przed gmachem Sądu Rejonowego w Nowym Targu, aby zamanifestować naszą niezgodę na sprzeczne z Konstytucją zmiany w polskim systemie prawnym oraz zademonstrować nasze przywiązanie do demokracji i praworządności.

Może na Podhalu jest nas niewielu, ale  manifestacje w obronie niezawisłości sądów odbywały  się w wielu dziesiątkach  miast polskich i to jest  najważniejszy nasz przekaz!

Manifestując przed sądami pokazalismy także i to, że Podhale to nie tylko wyborcy byłego senatora Skorupy, któremu senatorska pensja nie wystarczała na garnitur,   że Podhale to nie tylko wyborcy posłanki Paluch, która twierdziła, że smog w Rabce jest wymysłem   dziennikarzy, która wspierała eksministra Szyszkę w wycinaniu Puszczy Białowieskiej i która w Sejmie próbowała przepchnąć barbarzyńskie zapisy w prawie łowieckim (między innymi chciała zapisu, aby w polowaniach mogły uczestniczyć dzieci!). Manifestując przed sądami  pokazalismy także, że Podhale to nie tylko wyborcy Pani Paluch, Pana Siarki i Pana Hamerskiego, czyli parlamentarzystów, którzy bezrefleksyjnie podporządkowując się nakazom swojej partii uczestniczą w łamaniu polskiej Konstytucji i innych praw. Parlamnetarzyści ci  i są współodpowiedzialni za niszczenie w Polsce praworządności, za niebezpieczne nasilenie nastrojów ksenofobicznych i nacjonalistycznych i maja oni  swój niechlubny udział w kompromitacji Polski w Świecie. Posłanka Paluch, poseł Siarka i senator nas nie reprezentuja. Oni nas kompromitują!

12 i 13 czerwca pod siedzibą Sądu Rejonowego w Nowym Targ:

Zdjęcie użytkownika Komitet Obrony Demokracji.

 

 

 

Światełko dla sądów – Europo nie odpuszczaj – relacja

Pod siedzibami sądów rejonowych w Zakopanem i Nowym Targu po raz kolejny zamanifestowliśmy naszą niezgodę na niszczenie praworządności w Polsce. Po raz kolejny stanęliśmy w obronie niezawisłości sądów,  po raz kolejny zademnostrowaliśmy naszą niezgodę na  podprządkowywanie wymiaru sprawiedliwości politykom i na łamanie Konstytucji.

 

Rocznica wolnych wyborów

3 czerwca o godzinie  12.00 (w samo południe)  przy oczku wodnym na Krupówkach będziemy świętowali 29 rocznicę wyborów, od których zaczęliśmy tworzyć polską demokrację i państwo prawa,  które pozwoliły na budowanie dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego i które otworzyły nam drogę do Unii Europejskiej i NATO.

4 czerwca 1989 roku wybraliśmy Polskę, w której Konstytucja jest zbiorem praw, zasad i wartości szanowanych, przestrzeganych i uznawanych przez wszystkich, zarówno przez rządzących jak i przez rządzonych!

4 czerwca 1989 roku wybraliśmy Polskę, w której niepodważalny jest trójpodział władzy!

4 czerwca 1989 roku wybraliśmy Polskę, w której szanowane są prawa mniejszości a państwo otacza szczególną opieką najsłabszych!

Nie możemy jednak rocznicy tych wielkich wyborów świętować w pełni radośnie, ponieważ rządząca obecnie partia konsekwentnie i systematycznie niszczy wszystko, co Polakom udało się zbudować po roku 1989!  Obecnie rządzący wielokrotnie sprzeniewierzyli się Konstytucji, zniszczyli trójpodział władzy, osłabili naszą pozycję w UE oraz skompromitowali  Polskę na arenie międzynarodowej. A są to tylko te najbardziej widoczne „dokonania” Prawa i Sprawiedliwości!

Przyjdźmy więc 3 czerwca jak najliczniej pod oczko wodne na Krupówkach, aby wyrazić pamięć o tym ważnym i radosnym wydarzeniu oraz okazać  nasz niepokój związany z aktualnymi wydarzeniami w Polsce!

Po manifestacji na Krupówkach o godzinie 13.00 spotkamy się w Hotelu Stamary, aby omówić nasze kolejne działania, porozmawiać o  udziale  KOD Podhale w  nadchodzących wyborach samorządowych oraz podyskutować o wszystkim, co aktualnie ciekawe i ważne w polityce

Polityka prywatności

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. przepisów Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 7 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, prosimy osoby subskrybujące informacje z naszego serwisu o zapoznanie się z naszą polityką prywatności.

Manifestacja solidarności z protestującymi w Sejmie – relacja

Spotkaliśmy się dzisiaj o godzinie 18.30  przy oczku wodnym na Krupówkach i zamanifestowaliśmy naszą solidarność i nasze poparcie dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów protestujących od 34 dni  w polskim Sejmie. 35 członków i zwolenników KOD Podhale i  dziesiątki spontanicznych  uczestników tej manifestacji wysłuchało  emocjonalnego, ale  bardzo rzeczowego wystąpienia naszego kolegi Marka Matheisela, który przedstawił istototę protestu w Sejmie oraz  trafnie skomentował obłudne zachowania rządzących, którzy próbują zakłamać przyczyny tego społecznego buntu oraz przekonać społeczeństwo, że to zła i wroga Polsce opozycja manipuluje niepełnosprawnymi!

Dwa odręcznie wykonane  plakaty oraz kilkanaście  zdań Marka Matheisela wystarczyło, aby wyrazić naszą niezgodę na kłamstwa rządzących oraz ich obojętność (nawet i wrogość)  manifestowaną wobec protestujących w Sejmie!  W tej chwili nie są już  ważne decyzje i kroki podejmowane przez obecnie rządzących, gdyż osoby niepełnosprawne i ich rodziny już wygrały! Dzięki  swojej niezwykłej odwadze i determinacji udało im się przekonać wrażliwych, samodzielnie myślących i światłych Polaków, że nasza pomoc, że pomoc naszego  państwa jest obowiązkiem! Jeżeli chcemy uchodzić za  dojrzałe i  w pełni odpowiedzialne społeczeństwo obywatelskie nie możemy być obojętni wobec postulatów, o których realizację  od 34 dni upominają niepełnosprawni i ich rodziny!

W najbliższy czwartek ważne zebranie wszystkich członków KOD Podhale

W dniu 17 maja (czwartek) o godzinie 18.00 zapraszamy wszystkich członków KOD Podhale do Hotelu Stamary na pilne i ważne  zebranie!

W związku gorącą potrzebą zdynamizowania naszych działań związanych z przygotowaniem kolejnej rocznicy wolnych wyborów w Polsce (4 czerwca) oraz przygotowaniem manifestacji (marszu) przeciwko faszyzmowi i nacjonalizmowi, który planujemy zorganizować w dniu  16 czerwca, prosimy wszystkich naszych członków o niezawodne przybycie na spotkanie.  Poza czekającymi nas wydarzeniami musimy jeszcze omówić nasze działania związane z atakiem członków ONR, którego dokonano 3 maja oraz  przedyskutować udział KOD Podhale w nadchodzących wyborach samorządowych.

 

Od Konstytucji 3 Maja do UE – relacja

Pomysł na jednoczesne uczczenie kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz Święta Unii Europejskiej wydawał się być nieco ryzykowny.  Okazał się jednak pomysłem świetnym! Jeszcze świetniejsza okazała się forma świętowania tych dwóch niezwykle doniosłych faktów, które są od siebie historycznie dość  odległe. Nie było patetycznych i górnolotnych przemówień. Zamiast tego prowadzący uroczystość Paweł Winsczyk wskazał tylko podobieństwa łączące twórców Konstytucji 3 Maja z tymi, którzy dzisiaj, w roku 2018, muszą występować w obronie Konstytucji obecnie obowiązującej, którzy muszą bronić polskiej demokracji, praworządności i przynależności do Unii Europejskiej.
Odczytaniu Koncertu Jankiela, w który Adam Mickiewicz  wpisał dziejowy sens Konstytucji 3 Maja oraz utrwalił emocje i klimat towarzyszące jej uchwaleniu, wtórowała muzyka wydobywająca się z niezwykle pięknych, zabytkowych cymbałów. Równie podniośle wybrzmiały Polonez 3-go  Maja, Mazurek 3-go  Maja, Mazurek Dąbrowskiego  i pieśń Idzie żołnierz borem, lasem  odśpiewane przez chór prowadzony przez Jacka Ostaszewskiego, członków KOD Podhale oraz zgromadzoną publiczność. Ostatnim akordem świątecznego spotkania było wspólne wykonanie  Ody do radości.

Nie podejrzewałem, że swoją relację z tego radosnego świętowania zakończę smutnymi refleksjami. A z pewnością smutne jest, że z tłumu przewalającego się po Krupówkach tylko dość nieliczni zatrzymywali się, aby się przyłączyć do wspólnego, patriotycznego  świętowania. Ale chwała tym, którzy się zatrzymali, którzy włączyli się do śpiewania, którzy na czas śpiewania hymnu zatrzymali się i z powagą go wysłuchali.

Nie podejrzewałem również, że będę musiał w tej relacji kogoś przepraszać i wyrażać swoje dla niego (dla nich) zrozumienie. A przepraszam „dziarskich chłopców”, którzy w chwili desperacji porwali nasz baner i uciekli w popłochu. Przepraszam ich, bo przecież stojąc w pobliżu oczka wodnego na Krupówkach w dniu 3 maja 2018 mogli się czuć wyalienowani, mogli się czuć zagrożeni i zagubieni. Mogli stracić jakże nam wszystkim konieczne poczucie bezpieczeństwa! No bo przecież nie było wśród świętujących nikogo z wytatuowanymi trzema szóstkami na karku, nie było nikogo z wytatuowanymi dwoma ósemkami na wygolonej głowie, nikt nie wymachiwał krzyżem celtyckim i nie zamawiał pięciu piw wiadomym gestem. Nikt też nie wrzeszczał do mikrofonu o wyższości swojej  rasy i nikt nie artykułował wulgarnie, kogo do Polski wpuścić nie wolno i kto z Polski ma się wynosić. Zamiast tego wszystkiego czytano (o zgrozo!) Pana Tadeusza, rozdawano biało-czerwone chorągiewki i ulotki z wydrukowanymi fragmentami Konstytucji 3 Maja oraz  śpiewano obce, niezrozumiałe pieśni!   Czy to nie mogło porazić, przerazić i oburzyć! Tak więc przepraszam was „dziarscy chłopcy”, żeście  musieli taki dyskomfort znosić.

 

Spotkanie z Ludwiką i Henrykiem Wujcami – relacja

 

Ludwika i Henryk Wujcowie są nie tylko legendami opozycji demokratycznej (protesty studenckie w roku 1968, Komitet Obrony Robotników, Solidarność), gdyż ich działalność i praca w wolnej już Polsce (między innymi samorządy, Sejm, kancelaria prezydenta Bronisława Komorowskiego) stały się  źródłem szczególnej wiedzy i doświadczenia, z  których powinniśmy korzystać nie tylko w kontekście nadchodzących wyborów.

W spotkaniu pojawiało się wiele problemów, ale najważniejszymi jego punktami było przedstawienie przez gości oceny bieżących wydarzeń politycznych w Polsce, omówienie  spraw  związanych z nadchodzącymi wyborami samorządowymi oraz odpowiedzi na pytania i  dyskusja na tematy podniesione ze strony publiczności.

Henryk Wujec po  przedstawieniu  swojej  małżonki i siebie jako parę aktywnych emerytów (użył też określenia interaktywny obiekt muzealny) przeszedł do  skomentowania  CZARNEGO  PIĄTKU (protest kobiet 23 marca przeciwko wprowadzeniu całkowitego zakazu aborcji), który  poruszył PiS  do tego stopnia, że jego przedstawiciele zaczynają mówić o jakimś kompromisie. Ludwika Wujec jednak  bardziej surowo oceniła zachowanie rządzących. Jest ona przekonana, że szukanie kompromisu jest  próbą  przeczekania fali manifestacji, aby w dogodnym dla siebie momencie do sprawy powrócić. Szczególnie wymowna dla Henryka Wujca jest propozycja rozstrzygnięcia tego problemu przez „niezależny i suwerenny” Trybunał Konstytucyjny, co stwierdził z gorzką ironią. Bez względu na dalszy przebieg tego istotnego sporu   CZARNY PIĄTEK dowiódł po raz kolejny, że protesty, społeczny opór i bunt mają sens, są konieczne i skuteczne, na co wskazuje  także wycofanie się rządzących z niebezpiecznych zapisów ustawy o zbiórkach publicznych, co nastąpiło w wyniku  zdecydowanego nacisku  organizacji pozarządowych.

Kolejnym przykładem wycofywania się rządzących ze szkodliwych zmian w prawie  jest  ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej. W tej sprawie minister sprawiedliwości (Zbigniew Ziobro) jest w sporze z prokuratorem generalnym (też Zbigniew Ziobro!), co jest nie tylko absurdalne, ale także obnaża istotę wprowadzonych niekonstytucyjnie zmian z polskim systemie prawnym. Henryk Wujec podkreślił, że zmiany w tej ustawie muszą być dokonane przed majowym posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jeżeli nie zostaną wyeliminowane zapisy o karaniu za używanie określenia polskie obozy  oraz  za głoszenie nacjonalizmu ukraińskiego, to prezydent Duda  nie może liczyć na spotkanie z prezydentem USA.  Także jednoznaczne stanowisko UE powoduje, że rządzący zaczynają mówić o konieczności wydrukowania wyroków TK oraz o  zmianach  w niezgodnych z Konstytucją ustawach o KRS i  Sądzie Najwyższym. Każda forma nacisku, czy to drogami dyplomatycznymi, czy też poprzez protesty społeczne, jest skuteczna! Władza gnije, jest niewydolna a jej ośrodek centralny wyraźnie słabnie – tak zdefiniował Henryk Wujec obecną sytuację w Polsce. Jest to optymistyczne, ale nie należy oczekiwać, że  upadek obecnej władzy  nastąpi szybko. Mimo kolejnych wpadek i kompromitacji PiS cieszy się ciągle dużym poparciem i nie jest to tylko efekt wprowadzenia 500+. Należy się więc buntować, protestować i manifestować swoją niezgodę na zło oraz zacząć się już przygotowywać do wyborów samorządowych. PiS planuje wysłać w Polskę swoich posłów i senatorów, aby oni poprowadzili kampanię wyborczą. Na organizowanych przez nich spotkaniach musimy być obecni, musimy zadawać pytania, manifestować swoje odmienne zdanie i obnażać ich obłudę. Musimy także mądrzej i skuteczniej wykorzystać w kampanii  wyborczej Internet – zaapelował nasz gość.

W przekonaniu Ludwiki Wujec opór jest konieczny i niezbędna jest  stała aktywność, ale nie może się ona ograniczać do negowania polityki obecnie rządzących. Trzeba coś jeszcze budować. W szkołach zagrożone jest obecnie wychowanie dla tolerancji, nie uczy się potrzeby poznawania i zrozumienia obcego, nie kształci się umiejętności współdziałania. Natomiast zmusza się uczniów klasy czwartej do wykucia życiorysów 18 Polaków, których wybór jest także wątpliwy. Temu ogłupianiu stara się przeciwdziałać stowarzyszenie Otwarta Rzeczypospolita – to jest przykład budowania właśnie.

Udział w wyborach samorządowych, zdaniem Ludwiki Wujec,  powinno poprzedzić postawienie sobie pytań: po co one są? Po co mam kandydować? Dogadywanie się wyłącznie przeciwko pisowi nie ma głębszego sensu. Trzeba się dogadywać przeciw pisowi, ale wokół istotnych dla lokalnych społeczności problemów.  Nie można też prowadzić naiwnej kampanii wyborczej polegającej na unikaniu  krytyki czy oskarżeń wobec przeciwników politycznych. Nie wolno pomawiać, obrzucać błotem, insynuować. W tym z pewnością rządzących obecnie   nie prześcigniemy, ale musimy wytykać błędy, wskazywać na złamane obietnice, przypominać kłamstwa, wyjaśniać przyczyny zaistniałego zła.

Henryk Wujec zwrócił uwagę, że zmienione prawo wyborcze stawia nowe wyzwania. Powołanie komisji wyborczych i ich zgłoszenie wymaga wykonania konkretnej pracy. Należy także pamiętać o mężach zaufania, gdyż najbliższe wybory muszą być bezwzględnie kontrolowane. Wszyscy, zarówno  kandydujący jak i członkowie komisji wyborczych oraz mężowie zaufania powinni być świetnie zorientowani z  tzw. elementarzem wyborczym! Dobrze przygotowane i przeprowadzone wybory samorządowe ułatwią skuteczną walkę w wyborach parlamentarnych. Ciekawą propozycją Obywateli RP  jest przeprowadzenie prawyborów. Ich przeprowadzenie wymaga rozmów, dialogu, woli porozumienia, woli wspólnego działania  a te wartości  są szczególnie istotne w obecnej sytuacji.  Trzeba się porozumieć, trzeba stworzyć wspólne programy a potem iść i agitować! Myśląc o kolejnych wyborach, przestrzegał Henryk Wujec,  musimy pamiętać, że źródłem klęski PO było wyłącznie zarządzanie. Politycy tej partii nie planowali, nie mieli wizji rozwoju (wyjątkiem był Michał Boni). I to skończyło się źle.

Dzisiejsze nasilenie mowy nienawiści, antysemityzm i ksenofobia pojawiające  się w wypowiedziach osób publicznych i  w narodowych mediach to skutek budowania poparcia na konflikcie. To, zdaniem Henryka Wujca,  jest ulubiony przez Kaczyńskiego sposób uprawiania polityki. Wszystko to przypomina atmosferę z roku 1968. Skala ujawnionego wówczas antysemityzmu była porażająca, była wielkim wstrząsem dla  studentów uczestniczących w protestach.  Dzisiaj ataki na muzeum Polin i Auschwitz służą wprowadzaniu pisowskiej narracji o historii najnowszej, są próbą zdobycia przez rządzących monopolu na mówienie o historii Polski.

Ludwika Wujek dodała, że uroczystości związane z 50 rocznicą marca 1968 roku miały charakter spotkań, dyskusji i wydarzeń kulturalnych zorganizowanych bez udziału czynników oficjalnych, co zdecydowało o ich autentyczności i  powadze. Na szczególną uwagę zasługują spotkania w muzeum Polin i spektakl w Teatrze Polonia „Zapiski z wygnania”. Tę część spotkania zakończyła smutną  refleksją, że  obecna atmosfera, język nienawiści i niechęć  do obcego są bliskie tym z roku 1968.

        Ostatniej części spotkania dało początek pytanie, czy CZARNY PIĄTEK  można uznać też za bunt przeciwko kościołowi?  Odpowiadając na to pytanie Henryk Wujec stwierdził, że krytyka kościoła jest i bardzo widoczna i uprawniona, gdyż po raz kolejny zachowanie episkopatu ujawnia brak wrażliwości na istotne problemy Polek i Polaków. Kościół,  który wspierał opozycję demokratyczną, który często był schronieniem dla prześladowanych działaczy KOR-u i Solidarności popełnił w ostatnich latach wiele błędów, jednak nie należy na tym etapie walczyć z konkordatem. Henryk Wujec stwierdził także, że jest obecnie wielu księży stojących po stronie opozycji np. księża Boniecki, Lemański, Dostatni, Wiśniewski i Luter.

Nie ma ich wielu, jest ich garstka i nie są  to księża decyzyjni. W episkopacie ich nie ma! – tak na powyższe stwierdzenie zareagowała Ludwika Wujec. Następnie dyskusja skupiła się na obecności religii w szkole, co zdaniem większości obecnych jest błędem. Ludwika Wujec też jest przekonana, że na walkę z konkordatem jeszcze nie jest czas, ale należy protestować przeciwko rekolekcjom odbywającym się kosztem zajęć szkolnych, że należy pilnować, aby lekcje religii były na pierwszych lub ostatnich lekcjach i zabiegać o to, aby dzieci i młodzież nie uczęszczające na lekcje religii nie były skazane na tułanie się po szkole i dodatkowo napiętnowane.

W związku ze zbliżającą się  rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości   zgłoszono postulat, aby zorganizować okolicznościowe uroczystości niezależnie od rządzącej partii i prezydenta Dudy. Ludwika Wujec zauważyła, że tegoroczne obchody rocznicy wybuchu powstania w Getcie Warszawskim zostały już zawłaszczone przez kancelarię prezydenta i dodała, że jedynie spontaniczne manifestacje z ręcznie wykonanymi transparentami,  z inteligentnymi, często dowcipnymi lub ironicznymi hasłami mają swój urok, autentyczność i szczególną wymowę. Dlatego rysujmy, malujmy i protestujmy! Henryk Wujec dodał, że w organizowanych przez KOD i partie opozycyjne protestach i obchodach wezmą udział  większe masy, ale należy stworzyć dla nich jakąś alternatywę.

Ostatnim dyskutowanym problemem była sprawa małego zaangażowania ludzi młodych w  obronę demokracji oraz konstytucyjnych praw i wartości.

Konflikt pokoleń jest stale obecny w kulturze i narzekania: Ach ta okropna młodzież! dotyczyły także i nas, jednak obecnie, zdaniem Ludwiki Wujec, technologia powoduje, że młodzi ludzie inaczej poznają świat i inaczej się komunikują. Nie oznacza to jednak, że nie można z nimi nawiązać kontaktu. Są obszary, na których można z nimi dyskutować, bardzo wielu młodych ludzi pojawiało się na protestach pod sądami, co oznacza, że rozumieją rangę problemu.

Henryk Wujec zamknął spotkanie stwierdzeniem, że trzeba się buntować, trzeba dawać młodym konkretną robotę w opozycji, trzeba się sprzeciwiać złu,  występować przeciwko łamaniu prawa a idea sama się wyklaruje.