25 lipca – jesteśmy już blisko, ale protest trwa

Dzień wczorajszy przyniósł przełom w Polskiej polityce. Nikt nie spodziewał się podwójnego weta do ustaw demolujących niezawisłe sady. Marionetkowy prezydent Duda postanowił zerwać z wizerunkiem Adriana – popychadła prezesa. Niestety wciąż martwią dwie rzeczy: po pierwsze Andrzej Duda nie wspomniał ani słowem o tym, że zawetowane ustawy łamały konstytucję. Swoje weto uzasadniał względami kompetencyjnymi i mają w istocie podłoże ambicjonalne. Duda nie mógł pozwolić na to, aby Zbigniew Ziobro uzyskał w sądownictwie kompetencje, jakich nie ma nawet prezydent. Jednak można przypuszczać, że gdyby zawetowane ustawy dawały te kompetencje prezydentowi, Andrzej Duda podpisałby je, nie oglądając się na ich oczywistą sprzeczność z konstytucją. Dowodzi tego fakt, że trzecia ustawa, o ustroju sądów powszechnych, pomimo niekonstytucyjności będzie przez Andrzeja Dudę podpisana. Możemy się więc spodziewać, że w wyniku rozmów wewnątrz PiS już wkrótce zobaczymy projekty ustaw, w których wiodącą rolę w demolowaniu sądów otrzyma prezydent, ale równie niekonstytucyjnych jak te poprzednie. Czytaj dalej 25 lipca – jesteśmy już blisko, ale protest trwa