Narodowe Święto Niepodległości

Narodowe Święto Niepodległości,  podobnie jak w roku ubiegłym, uczciliśmy złożeniem kwiatów, odśpiewaniem państwowego hymnu i wysłuchaniem kilku refleksji związanych zarówno z historycznym momentem odzyskania  przez Polskę niepodległości jak i z demolowaniem demokracji, wolności obywatelskich i konstytucyjnego ładu przez opcję jeszcze rządzącą.

Nasza skromna uroczystość nie mogła być zauważona przez lokalne media, bo nie wzywaliśmy do wieszania kogokolwiek, bo nie wygłaszaliśmy gróźb karalnych wobec żadnych mniejszości, bo nie lżyliśmy autorytetów, bo nie rzucaliśmy płonącymi racami i kamieniami. Nasza skromna uroczystość nie wpisała się też w pompatyczne, ale pozbawione głębszej treści oficjalne obchody tego święta w Zakopanem, Nowym Targu i wielu innych miastach Polski.

Pod Drzewem Wolności nasz kolega, Marek Matheisel podzielił się z nami następującymi przemyśleniami i refleksjami:

Spotykamy się dzisiaj, 11 listopada 2017 roku,  w 99 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.  Jest to radosne święto wszystkich polskich obywateli. Ale też  ten  dzień – to  nasze święto,  powinno skłaniać do refleksji – musimy odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytanie: czym jest niepodległość, czym jest wolność i czy są one obecnie zagrożone.   

            Nie ma prawdziwej niepodległości kraju bez wolności jego obywateli.   Historycznie rzecz biorąc data 11.11.1918 roku  to symboliczny dzień, w którym po 123 latach braku państwowości rozpoczął się suwerenny byt współczesnej Polski.   Suwerenność ta trwała jedynie 22 lata, potem wybuchła wojna i Polska znalazła się pod  niemiecką i rosyjską okupacją. Następnie nadeszły czasy zależności od władzy sowieckiej i kolejnych walk Polaków o wolną ojczyznę, tym razem  z aparatem opresji władzy ludowej.  Odzyskiwanie suwerenności rozpoczęło się w 1989 roku. Razem z suwerennością odzyskaliśmy wolność.  Aby kraj był wolny musi być suwerenny, ale też  jego obywatele muszą być wolni.

            Ostatnie dwa lata pokazują, że suwerenność wcale nie musi być tożsama z wolnością. Od 1989 roku poczuliśmy się wolnymi ludźmi żyjącymi w wolnym kraju. Stało się to dla nas tak normalne, a dla naszych dzieci tak oczywiste, że jako społeczeństwo nie dość stanowczo reagujemy, gdy się nam tę wolność  próbuje odebrać.  

            Gwarantem naszej wolności miało być szereg instytucji stojących na straży demokratycznego państwa prawa takich jak: Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, instytucja rzeczników praw (dziecka, pacjenta, obywatela), niezależna prokuratura, ale także edukacja w szkołach – laicka i oparta na szacunku dla idei i wartości, bez ksenofobii, nacjonalizmu, rasizmu i zakłamanej historii. Nasze prawa zapisane zostały w ustawie zasadniczej- konstytucji będącej owocem kompromisu stworzonego przez najwyższe autorytety ówczesnej Polski – wybitnych znawców prawa – ale też jak pokazało życie, wizjonerów potrafiących przewidzieć zagrożenia,  jakie niesie za sobą demokracja – kiedy to wybór mniejszości, daje prawo do rządów nad większością. Na straży konstytucji postawiono prezydenta, którego prerogatywy w niej zapisane miały chronić obywateli przed samowolą władzy. 

       Gwarancją naszej suwerenności stało się przystąpienie przez Polskę do dwóch międzynarodowych organizacji. Od 12 marca 1999roku Polska jest członkiem NATO , a od 1 maja 2004 roku członkiem Unii Europejskiej. Podpisane przez Polskę traktaty zapewniają nam bezpieczeństwo prawne, ekonomiczne  i chronią przed potencjalną wojną,  ale też nakładają na nasz kraj precyzyjnie opisane zobowiązania – określone wydatki na tworzenie potencjału obronnego oraz przestrzeganie praw i wartości stanowiących podstawę europejskiej wspólnoty.

       Dzisiaj autorytarnej władzy, wybranej demokratycznie przez mniejszość wyborców, w imię obłąkanej  ideologii dzielącej Polaków na „ lepszy i gorszy sort”  wydaje się, że ma prawo do odebrania nam wolności poprzez bezceremonialne łamanie konstytucji,  polegające na świadomym i celowym niszczeniu instytucji demokratycznego państwa i zamianie państwowych mediów w tubę propagandową rządzącej partii. Po publicznych mediach,  prokuraturze, Trybunale Konstytucyjnym i zamachu na niezależność wyboru prezesów sądów w kolejce do anihilacji czekają już Krajowa Rada Sądownicza, Sąd Najwyższy,  ale też samorządy, prywatne media oraz szkoły wyższe. Właśnie dotarła do nas informacja o kolejnym sukcesie władzy,  poseł PIS- były PRL-owski  prokurator Stanisław Piotrowicz, nagradzany w czasie trwania stanu wojennego za gorliwe oskarżania opozycjonistów, osiągnął porozumienie z prezydenckim ministrem Pawłem Muchą w sprawie ustalenia parytetów gwarantujących decydujący wpływ rządzącej mniejszości na wybór nowych  sędziów KRS – przed upływem kadencji dotychczasowego składu Rady.  Jest to kolejny dobitny dowód na kontynuowanie przez prezydenta – strażnika konstytucji – czynnego uczestnictwa w jej łamaniu. Konstytucja bowiem wprost  gwarantuje sędziom nieusuwalność i  niezależność od polityków. 

       W celu zapewnienia sobie kontroli nad społeczeństwem władza tworzy kolejne służby specjalne nadając im niezwykle szerokie uprawnienia do łamania konstytucyjnych wolności obywateli. Zapowiadana jest równocześnie nowelizacja ordynacji wyborczej mająca na celu uniemożliwienie demokratycznej zmiany władzy. 

       Oprócz działań w kraju, prowadzone są przez rządzących działania zmierzające niewątpliwie do wyprowadzenia Polski z NATO i Unii Europejskiej – jedynych gwarantów naszej suwerenności i wolności na arenie międzynarodowej. Służy temu konflikt prawny z Komisją Europejską, Komisją Wenecką oraz lekceważenie wyroków Europejskiego  Trybunału Sprawiedliwości. Celem tych działań pod hasłem „wstawania z kolan” jest odizolowanie Polski od społeczności międzynarodowej w celu pozbawienia praw demokratycznych polskich obywateli  i wprowadzenia dyktatorskich rządów jednej partii. Dodatkowo prowadzona jest polityka zmierzające do skłócenia Polski z sojusznikami w NATO oraz do osłabienia i rozbrojenia polskiej armii.

       Wszystkie te zabiegi niezwykle szybko pozbawiają Polskę silnej pozycji w Unii Europejskiej. Władze, wspierane przez podporządkowane media publiczne, w celu zakamuflowania prawdziwych intencji,  wmawiają obywatelom, że przyczyną konfliktów jest zła opozycja, a wina leży po stronie wrogiej Unii Europejskiej, która zmusza Polskę do podejmowania decyzji godzących w naszą rację stanu.

        Taka postawa władzy może w krótkiej perspektywie doprowadzić do Polexitu i w konsekwencji zaprzepaścić z takim trudem wywalczoną wolność.

       Nic nie jest dane raz na zawsze. Cieszmy się zatem z naszej niepodległości póki ją mamy i nie pozwólmy odebrać sobie naszej wolności. Nie dajmy się skłócić i nauczmy się słuchać racji innych, nauczmy się  ze sobą rozmawiać. Niepodległa Polska, zdolność do dialogu i szacunek dla drugiego człowieka są  naszą siłą! Polska jest wolna wolnością swoich obywateli i nie pozwólmy sobie tego odebrać!

W Zakopanem pod Drzewem Wolności złożyliśmy kwiaty,  w Krakowie na Rynku setki osób odtańczyło poloneza, w wielu innych miejscach  Polski uczczono ten dzień w sposób równie godny i dostojny, jednak w świat poszły obrazy z warszawskiego marszu nienawiści oraz  z wrocławskiego marszu pogardy dla innych!  To smuci i trwoży, ale powinno nas przede wszystkim zmobilizować do pracy, dzięki której setna rocznica odzyskania niepodległości świętowana będzie w Polsce inaczej.