Spotkanie z Ludwiką i Henrykiem Wujcami – relacja

 

Ludwika i Henryk Wujcowie są nie tylko legendami opozycji demokratycznej (protesty studenckie w roku 1968, Komitet Obrony Robotników, Solidarność), gdyż ich działalność i praca w wolnej już Polsce (między innymi samorządy, Sejm, kancelaria prezydenta Bronisława Komorowskiego) stały się  źródłem szczególnej wiedzy i doświadczenia, z  których powinniśmy korzystać nie tylko w kontekście nadchodzących wyborów.

W spotkaniu pojawiało się wiele problemów, ale najważniejszymi jego punktami było przedstawienie przez gości oceny bieżących wydarzeń politycznych w Polsce, omówienie  spraw  związanych z nadchodzącymi wyborami samorządowymi oraz odpowiedzi na pytania i  dyskusja na tematy podniesione ze strony publiczności.

Henryk Wujec po  przedstawieniu  swojej  małżonki i siebie jako parę aktywnych emerytów (użył też określenia interaktywny obiekt muzealny) przeszedł do  skomentowania  CZARNEGO  PIĄTKU (protest kobiet 23 marca przeciwko wprowadzeniu całkowitego zakazu aborcji), który  poruszył PiS  do tego stopnia, że jego przedstawiciele zaczynają mówić o jakimś kompromisie. Ludwika Wujec jednak  bardziej surowo oceniła zachowanie rządzących. Jest ona przekonana, że szukanie kompromisu jest  próbą  przeczekania fali manifestacji, aby w dogodnym dla siebie momencie do sprawy powrócić. Szczególnie wymowna dla Henryka Wujca jest propozycja rozstrzygnięcia tego problemu przez „niezależny i suwerenny” Trybunał Konstytucyjny, co stwierdził z gorzką ironią. Bez względu na dalszy przebieg tego istotnego sporu   CZARNY PIĄTEK dowiódł po raz kolejny, że protesty, społeczny opór i bunt mają sens, są konieczne i skuteczne, na co wskazuje  także wycofanie się rządzących z niebezpiecznych zapisów ustawy o zbiórkach publicznych, co nastąpiło w wyniku  zdecydowanego nacisku  organizacji pozarządowych.

Kolejnym przykładem wycofywania się rządzących ze szkodliwych zmian w prawie  jest  ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej. W tej sprawie minister sprawiedliwości (Zbigniew Ziobro) jest w sporze z prokuratorem generalnym (też Zbigniew Ziobro!), co jest nie tylko absurdalne, ale także obnaża istotę wprowadzonych niekonstytucyjnie zmian z polskim systemie prawnym. Henryk Wujec podkreślił, że zmiany w tej ustawie muszą być dokonane przed majowym posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jeżeli nie zostaną wyeliminowane zapisy o karaniu za używanie określenia polskie obozy  oraz  za głoszenie nacjonalizmu ukraińskiego, to prezydent Duda  nie może liczyć na spotkanie z prezydentem USA.  Także jednoznaczne stanowisko UE powoduje, że rządzący zaczynają mówić o konieczności wydrukowania wyroków TK oraz o  zmianach  w niezgodnych z Konstytucją ustawach o KRS i  Sądzie Najwyższym. Każda forma nacisku, czy to drogami dyplomatycznymi, czy też poprzez protesty społeczne, jest skuteczna! Władza gnije, jest niewydolna a jej ośrodek centralny wyraźnie słabnie – tak zdefiniował Henryk Wujec obecną sytuację w Polsce. Jest to optymistyczne, ale nie należy oczekiwać, że  upadek obecnej władzy  nastąpi szybko. Mimo kolejnych wpadek i kompromitacji PiS cieszy się ciągle dużym poparciem i nie jest to tylko efekt wprowadzenia 500+. Należy się więc buntować, protestować i manifestować swoją niezgodę na zło oraz zacząć się już przygotowywać do wyborów samorządowych. PiS planuje wysłać w Polskę swoich posłów i senatorów, aby oni poprowadzili kampanię wyborczą. Na organizowanych przez nich spotkaniach musimy być obecni, musimy zadawać pytania, manifestować swoje odmienne zdanie i obnażać ich obłudę. Musimy także mądrzej i skuteczniej wykorzystać w kampanii  wyborczej Internet – zaapelował nasz gość.

W przekonaniu Ludwiki Wujec opór jest konieczny i niezbędna jest  stała aktywność, ale nie może się ona ograniczać do negowania polityki obecnie rządzących. Trzeba coś jeszcze budować. W szkołach zagrożone jest obecnie wychowanie dla tolerancji, nie uczy się potrzeby poznawania i zrozumienia obcego, nie kształci się umiejętności współdziałania. Natomiast zmusza się uczniów klasy czwartej do wykucia życiorysów 18 Polaków, których wybór jest także wątpliwy. Temu ogłupianiu stara się przeciwdziałać stowarzyszenie Otwarta Rzeczypospolita – to jest przykład budowania właśnie.

Udział w wyborach samorządowych, zdaniem Ludwiki Wujec,  powinno poprzedzić postawienie sobie pytań: po co one są? Po co mam kandydować? Dogadywanie się wyłącznie przeciwko pisowi nie ma głębszego sensu. Trzeba się dogadywać przeciw pisowi, ale wokół istotnych dla lokalnych społeczności problemów.  Nie można też prowadzić naiwnej kampanii wyborczej polegającej na unikaniu  krytyki czy oskarżeń wobec przeciwników politycznych. Nie wolno pomawiać, obrzucać błotem, insynuować. W tym z pewnością rządzących obecnie   nie prześcigniemy, ale musimy wytykać błędy, wskazywać na złamane obietnice, przypominać kłamstwa, wyjaśniać przyczyny zaistniałego zła.

Henryk Wujec zwrócił uwagę, że zmienione prawo wyborcze stawia nowe wyzwania. Powołanie komisji wyborczych i ich zgłoszenie wymaga wykonania konkretnej pracy. Należy także pamiętać o mężach zaufania, gdyż najbliższe wybory muszą być bezwzględnie kontrolowane. Wszyscy, zarówno  kandydujący jak i członkowie komisji wyborczych oraz mężowie zaufania powinni być świetnie zorientowani z  tzw. elementarzem wyborczym! Dobrze przygotowane i przeprowadzone wybory samorządowe ułatwią skuteczną walkę w wyborach parlamentarnych. Ciekawą propozycją Obywateli RP  jest przeprowadzenie prawyborów. Ich przeprowadzenie wymaga rozmów, dialogu, woli porozumienia, woli wspólnego działania  a te wartości  są szczególnie istotne w obecnej sytuacji.  Trzeba się porozumieć, trzeba stworzyć wspólne programy a potem iść i agitować! Myśląc o kolejnych wyborach, przestrzegał Henryk Wujec,  musimy pamiętać, że źródłem klęski PO było wyłącznie zarządzanie. Politycy tej partii nie planowali, nie mieli wizji rozwoju (wyjątkiem był Michał Boni). I to skończyło się źle.

Dzisiejsze nasilenie mowy nienawiści, antysemityzm i ksenofobia pojawiające  się w wypowiedziach osób publicznych i  w narodowych mediach to skutek budowania poparcia na konflikcie. To, zdaniem Henryka Wujca,  jest ulubiony przez Kaczyńskiego sposób uprawiania polityki. Wszystko to przypomina atmosferę z roku 1968. Skala ujawnionego wówczas antysemityzmu była porażająca, była wielkim wstrząsem dla  studentów uczestniczących w protestach.  Dzisiaj ataki na muzeum Polin i Auschwitz służą wprowadzaniu pisowskiej narracji o historii najnowszej, są próbą zdobycia przez rządzących monopolu na mówienie o historii Polski.

Ludwika Wujek dodała, że uroczystości związane z 50 rocznicą marca 1968 roku miały charakter spotkań, dyskusji i wydarzeń kulturalnych zorganizowanych bez udziału czynników oficjalnych, co zdecydowało o ich autentyczności i  powadze. Na szczególną uwagę zasługują spotkania w muzeum Polin i spektakl w Teatrze Polonia „Zapiski z wygnania”. Tę część spotkania zakończyła smutną  refleksją, że  obecna atmosfera, język nienawiści i niechęć  do obcego są bliskie tym z roku 1968.

        Ostatniej części spotkania dało początek pytanie, czy CZARNY PIĄTEK  można uznać też za bunt przeciwko kościołowi?  Odpowiadając na to pytanie Henryk Wujec stwierdził, że krytyka kościoła jest i bardzo widoczna i uprawniona, gdyż po raz kolejny zachowanie episkopatu ujawnia brak wrażliwości na istotne problemy Polek i Polaków. Kościół,  który wspierał opozycję demokratyczną, który często był schronieniem dla prześladowanych działaczy KOR-u i Solidarności popełnił w ostatnich latach wiele błędów, jednak nie należy na tym etapie walczyć z konkordatem. Henryk Wujec stwierdził także, że jest obecnie wielu księży stojących po stronie opozycji np. księża Boniecki, Lemański, Dostatni, Wiśniewski i Luter.

Nie ma ich wielu, jest ich garstka i nie są  to księża decyzyjni. W episkopacie ich nie ma! – tak na powyższe stwierdzenie zareagowała Ludwika Wujec. Następnie dyskusja skupiła się na obecności religii w szkole, co zdaniem większości obecnych jest błędem. Ludwika Wujec też jest przekonana, że na walkę z konkordatem jeszcze nie jest czas, ale należy protestować przeciwko rekolekcjom odbywającym się kosztem zajęć szkolnych, że należy pilnować, aby lekcje religii były na pierwszych lub ostatnich lekcjach i zabiegać o to, aby dzieci i młodzież nie uczęszczające na lekcje religii nie były skazane na tułanie się po szkole i dodatkowo napiętnowane.

W związku ze zbliżającą się  rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości   zgłoszono postulat, aby zorganizować okolicznościowe uroczystości niezależnie od rządzącej partii i prezydenta Dudy. Ludwika Wujec zauważyła, że tegoroczne obchody rocznicy wybuchu powstania w Getcie Warszawskim zostały już zawłaszczone przez kancelarię prezydenta i dodała, że jedynie spontaniczne manifestacje z ręcznie wykonanymi transparentami,  z inteligentnymi, często dowcipnymi lub ironicznymi hasłami mają swój urok, autentyczność i szczególną wymowę. Dlatego rysujmy, malujmy i protestujmy! Henryk Wujec dodał, że w organizowanych przez KOD i partie opozycyjne protestach i obchodach wezmą udział  większe masy, ale należy stworzyć dla nich jakąś alternatywę.

Ostatnim dyskutowanym problemem była sprawa małego zaangażowania ludzi młodych w  obronę demokracji oraz konstytucyjnych praw i wartości.

Konflikt pokoleń jest stale obecny w kulturze i narzekania: Ach ta okropna młodzież! dotyczyły także i nas, jednak obecnie, zdaniem Ludwiki Wujec, technologia powoduje, że młodzi ludzie inaczej poznają świat i inaczej się komunikują. Nie oznacza to jednak, że nie można z nimi nawiązać kontaktu. Są obszary, na których można z nimi dyskutować, bardzo wielu młodych ludzi pojawiało się na protestach pod sądami, co oznacza, że rozumieją rangę problemu.

Henryk Wujec zamknął spotkanie stwierdzeniem, że trzeba się buntować, trzeba dawać młodym konkretną robotę w opozycji, trzeba się sprzeciwiać złu,  występować przeciwko łamaniu prawa a idea sama się wyklaruje.