Uroczyste podpisanie Deklaracji Europejskiej

19 maja Dworcu Tatrzańskim   odbyło się  się uroczyste podpisanie Deklaracji Europejskiej, które zostało  poprzedzone wykładem „Unia Europejska i jej wartości”  wygłoszonym przez dr Bożenę Gierat-Bieroń z Katedry Dziedzictwa Europejskiego Instytutu Europeistyki UJ.  Autorka  monografii Polityka kulturalna Unii Europejskiej przedstawiła zasady funkcjonowania  UE oraz szczegółowo omówiła wartości stanowiące sens i podstawę wszystkich działań tej organizacji. Wykład  został zakończony przywołaniem wypowiedzi prominentnych polityków PiS-u świadczących o absolutnym niezrozumieniu  idei powstania i funkcjonowania UE,  jej  praw,  zasad i wartości.

Pani Róża Thun,  Pani Poseł Ewa Sufin-Jacquemart i Pan Andrzej Cyrański –  kandydujący w wyborach do PE –  przed uroczystym podpisaniem Deklaracji Europejskiej  przedstawili swoją wcześniejszą działalność oraz cele kandydowania do PE. Wszyscy kandydaci  wyrazili przekonanie, że podpisanie Koalicji Europejskiej jest bardzo ważnym krokiem na drodze do przywrócenia  demokratycznego porządku niszczonego przez partię obecnie rządzącą.

Dyskusja z kandydatami do PE zakończyła spotkanie, w którym uczestniczyło około  100 osób.

 

 

DEKLARACJA  EUROPEJSKA

Polska wśród liderów Unii Europejskiej

(…) Skończymy z izolacją Polski w ostatnich latach, odbudujemy dobre relacje z pozostałymi krajami Unii

Unia na rzecz wyrównania poziomów życia Europejczyków

Tylko mocna pozycja Polski w Unii Europejskiej da Polkom i Polakom gwarancję takiego poziomu życia, jakim cieszą się obywatele bogatych krajów Unii. (…)

Fundusze europejskie dla obywateli i samorządów

Według projektu budżet Unii na lata 2021–27 ma wzrosnąć o ponad 10 proc., a udział w nim Polski – spaść o tyle samo. To niedopuszczalne. Obronimy fundusze europejskie dla naszych regionów, miast i wsi oraz zadbamy o zwiększanie udziału samorządów w ich dystrybucji.

Unia czystego powietrza i taniej energii

Polska ma najgorsze powietrze w Europie. Pozyskamy środki unijne na zieloną energię, chroniącą klimat, nasze zdrowie, eliminującą smog, a zarazem tańszą dla przemysłu i tworzącą dziesiątki tysięcy miejsc pracy.

Unia zdrowszego i dłuższego życia

(…) Polska nadal pozostaje trzecim krajem pod względem umieralności na choroby nowotworowe w całej Europie. Stworzymy Europejski Program Onkologiczny, który odwróci niekorzystny trend i zdecydowanie skróci oczekiwanie na niezbędne badania.

Unia lepszej żywności i równych szans dla rolnictwa

Polskie rolnictwo dostarcza Europie znakomitą żywność, jednak potrzebuje dalszej modernizacji. Będziemy walczyć o prawdziwą równość szans w UE, także w obszarze dopłat bezpośrednich i wspólnych standardów jakości.

Unia Europejska wartości

Zadbamy, by normy UE, zwłaszcza równe prawa kobiet i mężczyzn, osób z niepełnosprawnościami oraz mniejszości, były stanowczo egzekwowane.

Unia wspólnego bezpieczeństwa

(…) Będziemy się starać o ściślejszą współpracę obronną UE, ale i wzmocnienie sojuszu z USA w ramach NATO.

Unia Europejska dla młodych

Przyszłość Unii musimy projektować tak, by jak najlepiej służyła przyszłym pokoleniom. Otwartość, przedsiębiorczość i innowacyjność młodego pokolenia są gwarancją zrównoważonego rozwoju UE. Ułatwimy młodym podróżowanie po Europie, wprowadzając europejską legitymację studencką i szkolną gwarantującą jednolite zniżki i uprawniającą do opieki zdrowotnej w całej Europie.

Unia spójna transportowo i komunikacyjnie

Dokończymy rewolucję w polskiej komunikacji, zapewniając wszystkim Europejczykom, w tym Polakom, odpowiednie połączenia: kolejowe, drogowe i telekomunikacyjne.

 

 

 

 

Spotkanie z sędzią Igorem Tuleją – relacja

Nie wszyscy zainteresowani spotkaniem i rozmową z sędzią Igorem Tuleyą znaleźli miejsca siedzące w  restauracji PRL, co świadczy nie tylko o zainteresowaniu postacią znanego prawnika, ale jest także wyrazem niepokoju, który budzi łamanie konstytucji, niszczenie praworządności oraz podporządkowywanie wymiaru sprawiedliwości doraźnej polityce.

Zapewne nikt z uczestników (około 100 – 120 osób) tego szczególnego wydarzenia nie wyszedł zawiedziony, gdyż wstępne refleksje sędziego Tuleyi o obecnej sytuacji sądów i sędziów jak i późniejsza dyskusja dotyczyły spraw zasadniczych  nie tylko dla wymiaru sprawiedliwości, ale także dla podstaw polskiej demokracji oraz dla nietykalności praw i zasad zapisanych Konstytucji RP.

Bohater spotkania na wstępie wyjaśnił, dlaczego nie odrzuca zaproszeń i uczestniczy w publicznych dyskusjach na temat sądownictwa w Polsce, chociaż jeszcze przed wyborami w 2015 był przekonany, że jedynie sala sądowa jest miejscem wyrażania sędziowskiej opinii i miejscem budowania autorytetu sądów. Dzisiaj, jego zdaniem, aktywność sędziów poza salami sądowymi jest konieczna, aby tłumaczyć zaistniałe zagrożenia, aby wyjaśniać istotę sędziowskiej niezawisłości oraz konieczność powrotu do podziału i równowagi między władzą ustawodawczą, władzą wykonawczą i władzą sądowniczą (Art. 10.  Konstytucji RP).

Bohater spotkania wielokrotnie podkreślał, że społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości jest niezbędne i dlatego sędzia powinien być nie tylko świetnie wykształconym prawnikiem, ale także  wyróżniać go powinna wysoka kultura i  empatia: Sędzia nie może być pozbawiony emocji, nie może być obojętny, bo obojętność zabija sprawiedliwość. Mówiąc o szczególnych predyspozycjach, bez posiadania których nie można być sędzią cieszącym się społecznym autorytetem, Igor Tuleya zacytował fragment reportażu sądowego Ireny Krzywickiej („Sąd idzie”), w którym autorka    przedstawiła cztery typy sędziów (cały ten fragment na końcu relacji). Sędziowie bywają różni, są świetni, dobrzy, gorsi, wrażliwi i mniej wrażliwi, ale nie są kastą, którym to określeniem posługują się obecnie rządzący i związane z nimi media.

Druga, dłuższa część spotkania  miała formę otwartej dyskusji, w trakcie której zebrani wyrażali swoje refleksje i opinie związane z obecną sytuacją wymiaru sprawiedliwości w Polsce  oraz  zadawali sędziemu Tuleyi pytania, na które udzielał wyczerpujących odpowiedzi. Uczestnicy spotkania byli zainteresowani przede wszystkim ważnością orzeczeń wydawanych przez sędziów powołanych z naruszeniem obowiązującego prawa i zasad, bezpośrednim kierowaniem się konstytucją, gdy orzekane są wyroki w kontekście niekonstytucyjnych  ustaw,  rosnącą przewlekłością pracy całego systemu sprawiedliwości oraz zapowiedziami dalszych „reform” sądownictwa zapowiadanych przez rządzących.

Dyskutując i odpowiadając na pytania sędzia Tuleya wielokrotnie podkreślał, że nie jest prawniczym autorytetem, którymi są w jego przekonaniu profesor Matczak i profesor Zoll. W części dyskusji dotyczącej sposobów naprawy systemu sprawiedliwości po zmianie władzy Igor Tuleya wskazał dwie drogi;

– krótszą, rewolucyjną, z którą nie zgadza się sam i przywołane wcześniej prawnicze autorytety,

– dłuższą, zgodną z literą i duchem prawa.

W końcowych refleksjach Igor Tuleya przekonywał, że konieczne jest zwiększenie kultury prawnej w polskim społeczeństwie  oraz taka reforma sadów, aby były one sprawne i przychylne obywatelom. A  najważniejszym obywatelskim obowiązkiem jest uczestniczenie w wyborach! Apelem o powszechny udział wyborach spotkanie zostało zakończone.

Nie mogę nie podzielić się refleksjami bardzo osobistymi, ponieważ dla mnie było to przede wszystkim spotkanie z człowiekiem niezwykłej kultury i  skromności,  z człowiekiem, który każdym swoim słowem, gestem i wyrazem twarzy budzi bezgraniczne zaufanie. Było to także spotkanie z człowiekiem, dla którego bycie sędzią oznacza powołanie, oznacza misję,  której ciężar dźwiga mimo spotykających go aktów agresji i prób zniesławienia.

 

Refleksje Ireny Krzywickiej o sędziach:

„Wydaje mi się, że istnieją trzy zasadnicze typy sędziów grodzkich.

Sędzia-urzędnik – przeważnie młody człowiek, który tę funkcję uważa za pierwszy etap swojej kariery. Nie przejmuje się, nie wsłuchuje się zbytnio, śpieszy się. Jest dokładny, sumienny i choć sumaryczny, niczym jednak nie rażący, prawie automat, ale automat działający sprawnie.

Typ drugi: sędzia-sadysta. Tacy są prawie w każdym fachu, wymagającym zetknięcia z ludźmi, niesprawiedliwe więc byłoby obarczanie odpowiedzialnością za nich zawodu sędziowskiego. Bywają sadyści-nauczyciele, wojskowi, majstrzy, biuraliści, słowem różni. Sędzia-sadysta tym się wyróżnia od innych, że upaja się legalnością. Wszystko, co postanowi, jest przecież z góry przewidziane w kodeksie, wszystko ma sankcję prawną. Wolno mu, wolno, robi to, co mu wolno, a tym, co stoją za stołem – nie wolno. To go wprowadza w stan narkotycznego oszołomienia. Drobne torturki, jakie zadaje, to ostatecznie nic ważnego, jego szyderstwa, gromy nie są w gruncie rzeczy groźne, a jeżeli jaka nędzarka ugnie się pod ciężarem dziesięciu złotych grzywny, któż by mu robił zarzut z powodu tak śmiesznej sumy? To są sadyści w miniaturowym, kieszonkowym wydaniu. Ale oni awansują. Tak, niestety, awansują.

Czemu natomiast nie awansował ten oto starszy, już dobrze starszy sędzia, wysoki i zgarbiony, siwiejący, o smutnych, jakby załzawionych oczach? Z każdego jego ruchu wyziera dobroć jak kwiatek z pączka. To jest ten trzeci typ, bo i taki bywa. Z ust jego gęsto pada słowo „uniewinnić”, a jeżeli wymierza kary i grzywny, to z takim wahaniem, z takim bólem i wstrętem, że większe współczucie ogarnia dla niego niż dla skazanego.

Ach, jest podobno i czwarty typ: sędzia-głupiec. Tak słyszałam. Nadęty i senny, siedzi i nad niczym się nie zastanawia, nic go nie obchodzi, wyrokuje, jak popadnie, i namaszczonym tonem, wkładając biret, powiada: „sąd udaje się na naradę”, i samotny, nie zrozumiany i nie rozumiejący, wychodzi z sali. Ale, oczywiście, na własne oczy nigdy takiego sędziego nie widziałam.”    Irena Krzywicka, „Sąd idzie”, Czytelnik, Warszawa 1998

 

 

Rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja

Dwieście dwadzieścia osiem lat temu nasi mądrzy przodkowie napisali i przyjęli USTAWĘ  RZĄDOWĄ, PRAWO UCHWALONE DNIA 3 MAJA 1791 R.  Ten szczególny akt prawny, zwany Konstytucją 3 Maja,  jest świadectwem dojrzałości politycznej i odpowiedzialności obywatelskiej ówczesnych elit. Dzisiejsze „nowe elity”,  reprezentowane przez pazerną przede wszystkim Beatę Szydło, przez niedouczonego Patryka Jakiego i chamskiego Dominika Tarczyńskiego pozbawione są jakiejkolwiek odpowiedzialności i dojrzałości, pozbawione są także przyzwoitości, uczciwości i elementarnej wiedzy, dlatego Jarosławowi K. i jego kamaryli  musimy objawić, że trójpodział władzy nie został wymyślony przez zepsutych ludzi Zachodu, że nie jest wymysłem sił piekielnych, ale mądrych Polaków żyjących w XIX wieku:

V.

RZĄD, CZYLI OZNACZENIE WŁADZ PUBLICZNYCH

Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu. Aby więc całość państw, wolność obywatelską i porządek społeczności w równej wadze na zawsze zostawały, trzy władze rząd narodu polskiego składać powinny i z woli prawa niniejszego na zawsze składać będą, to jest: władza prawodawcza w Stanach zgromadzonych, władza najwyższa wykonawcza w królu i Straży, i władza sądownicza w jurysdykcjach, na ten koniec ustanowionych, lub ustanowić się mających.

Aby przypomnieć rządzącym, że rocznica Konstytucji 3 Maja nie jest okazją do obłudnego uczestniczenia w kościelnych uroczystościach, ale przede wszystkim czasem głębokiej refleksji nad historią Polski, nad odpowiedzialnością obywatelską  za przyszłość państwa i narodu, staliśmy dzisiaj przy oczku wodnym na Krupówkach.

Dzień pamięci o ofiarach Holocaustu

Dzisiaj, 2 maja o godzinie 10.00 rozpoczął się oświęcimski Marsz Żywych będący świadectwem pamięci o ofiarach Holocaustu. Również o godzinie 10.00 na cmentarzu żydowskim w Czarnym Dunajcu zjawiło się  20 osób,  aby uporządkować  zabytkową, ale przez wiele lat zapomnianą  żydowską nekropolię. Na apel Michała Szaflarskiego, od kilku lat organizującego prace na tym cmentarzu, zjawiła się dzisiaj także dr Karolina Panz, która od 15 lat bada historię Żydów na Podhalu.  Jest ona między innymi współautorką dwóch monumentalnych książek  na temat Holocaustu („Klucze i kasa”, „Dalej jest noc”) opublikowanych przez  Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN .

Teren cmentarza został wykoszony i wygrabiony, oczyszczono nagrobne płyty, wiele  zostało odsłoniętych przez usunięcie z nich grubej warstwy ziemi i trawy.

W czasie przerwy Michał Szaflarski przedstawił zgromadzonym historię porządkowanego cmentarza a Karolina Panz   opowiedziała o losach Żydów mieszkających na Podhalu w czasie wojny.   Odczytała między innymi archiwalne zeznania świadków zbrodni dokonanych na miejscowych Żydach oraz  imiona i nazwiska osób spoczywających na porządkowanym cmentarzu.

Szczególnie cennym elementem dzisiejszego wydarzenia jest fakt, że zaistniało ono z inicjatywy ludzi młodych!  Najmłodszy uczestnik przybył z własnym sprzętem!

Za  rok będziemy tam ponownie.

 

 

Marsz Europejski

Pod wielką flagą Polski i UE i przy dźwiękach Ody do radości przeszliśmy  Krupówkami  manifestując w ten sposób radość z naszej, piętnastoletniej już, obecności w  Unii Europejskiej.  Po przemarszu zgromadziliśmy się pod oczkiem wodnym, przy którym Paweł Winsczyk i Marek  Matheisel  przypomnieli wartości łączące członków wspólnoty oraz  sens obecności Polski z jej strukturach. Mówcy zwrócili także uwagę na zagrożenia, których źródłem jest niezrozumiała polityka obecnie rządzących, którzy wielokrotnie podważali  celowość naszej  obecności w UE i którzy zrujnowali naszą pozycję w Europie i świecie.  Na czele marszu kroczyła Elżbieta Bińczycka, kandydatka Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego, która przy oczku wodnym przedstawiła swoją rolę w PE oraz zaapelowała do zgromadzonych i przechadzających się Krupówkami turystów o udział w wyborach 26 maja.

 

W marszu i w zgromadzeniu przed oczkiem wodnym wzięło udział 35 członków i zwolenników PO Zakopane i KOD Podhale.

Europo! Nie odpuszczaj KRS!

We wtorek, 19 marca,  stanęliśmy po raz kolejny pod siedzibą Sądu Rejonowego w Nowym Targu, aby pod hasłem „Europo! Nie odpuszczaj KRS!” zamanifestować naszą niezgodę na niszczenie suwerenności polskich sądów, na szykanowanie niezawisłych sędziów, na łamanie Konstytucji.

W Nowym Targu manifestowało nas  siedmioro. W  Zakopanem pod Sądem Rejonowym zgromadziło się wczoraj kilkunastu naszych członków i zwolenników.

Jest nas niewielu, ale jesteśmy!

Pamięci ofiar żołnierzy wyklętych

Pierwszego marca o godzinie osiemnastej stanęliśmy naprzeciwko pomnika żołnierzy Ognia w Zakopanem, aby przypomnieć o ich zbrodniach oraz odczytać uroczyście imiona i nazwiska osób przez nich zamordowanych.

Głównym celem manifestacji było potępienie zbrodniczych czynów tych, którzy dzisiaj są uznawani za bohaterów oraz upamiętnienie ich ofiar, których imion,   nazwisk i okoliczności śmierci zapomnieć nie możemy!

Ogniowcy mają swoje pomniki, pisane są o nich książki, historycy Instytutu Pamięci Narodowej (m.in. dr Maciej Korkuć) gloryfikują ich czyny i ukrywają  prawdę o ofiarach, których jest ponad pięćdziesiąt. I nie jest to zapewne liczba ostateczna, gdyż nie odkryto jeszcze wszystkich kart coraz mroczniejszej historii  Ognia i jego ludzi.

Prowadzący tę krótką manifestację Paweł Winsczyk powiedział do zebranych między innymi, że: „Patriota to ten, który chce, by jego ojczyzna była czysta. Nacjonalista chce ją wybielić.” (Leszek  Kołakowski). Ludzie dzisiaj rządzący Polską wymyślili Dzień Żołnierzy Wyklętych, i to właśnie  wpisuje się w narrację nacjonalistyczną. Jest też elementem budowania państwa autorytarnego. Autorytaryzm wymaga stworzenia własnych bohaterów. Fałszywych bohaterów. Fałszywych, bo większość z nich ma krew na rękach. Krew zwykłych ludzi, którzy przetrwali koszmar pięciu lat okupacji. Nawet jeżeli przyjmiemy, że ludzie, których nazwiska wypisane są na obelisku stojącym przed nami,  byli także ofiarami wojny, to nie wolno milczeć, że to właśnie oni rabowali, gwałcili i zabijali  swoich sąsiadów, ludzi całkowicie bezbronnych. Dlatego dzisiaj przypominamy nie tych, którzy zabijali, ale tych, nad którymi  często w nieludzki sposób się znęcano i których zamordowano. Ludzi ci, w przeciwieństwie do swoich oprawców, nie tylko nie mają pomników, wielu z nich nie ma zwykłych grobów a pamięć o nich ulega zatarciu.

 

Po tych słowach zostały odczytane  imiona, nazwiska, daty urodzenia i daty śmierci kilkudziesieciu ofiar Ognia i jego podwładnych. Manifestację, w której wzięło udział 14 członków KOD Podhale z Zakopanego i Nowego Targu, zakończono minutą ciszy poświęconej pamięci ofiar Ognia, Burego i wszystkich innych żołnierzy wyklętych.

Wykaz osób cywilnych pochodzących z okolic Nowego Targu, Zakopanego, Szczawnicy, Krościenka i Ochotnicy zamordowanych przez bojówki Józefa Kurasia (Ognia) w latach 1945-1947

Kopeć Maria z Waksmundu, zgwałcona przez NKWD i ogniowców, zmarła w szpitalu w Nowym Targu w 1945 r.

Kowalczyk Jan – rolnik, Łapsze Niżne, ur. 1900, zamordowany 10 listopada 1945, za odmowę transportu.

Luberda Helena – w 7-ym miesiącu ciąży, powieszona 10 grudnia 1945 w Ostrowsku.

Ozorowski Rudolf – kontroler młynów, ur. w 1896 r., zastrzelony 28 stycznia 1946 w Waksmundzie.

Kołodziejski Franciszek – urzędnik, członek Rady Głównej Opiekuńczej, ur. 20 września 1898, zastrzelony 2 lutego 1946.

Bochniak Stanisław – członek PPR, ur. 4 lutego 1914 Kluszkowce, zastrzelony 3 lutego 1946.

Benińska Rachela – Żydówka, zastrzelona w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

Filgensztajn Jakub – Żyd, zastrzelony w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

Golsztajn Dora – Żydówka, zastrzelona w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

Klan Izrael – Żyd, zastrzelony w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

Szapiro Liba– Żydówka, , lat 49, zamordowana w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

i jej córka Rachela – Żydówka, , lat 19, zamordowana w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

Klamerus Jan – rolnik, Prezes Stronnictwa Ludowego, ur. 15 kwietnia 1902, zastrzelony 21 września 1946 w Krościenku.

Poręba Józef – rolnik, członek PPR, zastrzelony 30 września 1946 w Niedzicy.

Murynko Józef – krawiec, członek PPR, ur. w 1906, Niedzica, zamordowany 1 października 1946.

Pawlikowska Zofia – zastrzelona 6 października 1946 w Nowym Targu i jej córka (Barbara?) – zastrzelona 6 października 1946 w Nowym Targu.

Bąk Jakub – rolnik Kluszkowce, członek PPR, ur. 25 lipca 1901, zamordowany 5 listopada 1946.

Lach Jan – dróżnik, członek PPR, ur. 25 kwietnia 1895, zginął 3 lutego 1946 w Kluszkowcach.

Grazgarin Paweł – Żyd, wójt gm. N. Targ, ukrywał się w klasztorze, ur. 24 grudnia 1984, zginął 06 lutego 1946.

Kordeczka Marian – więzień obozu koncentracyjnego, ur. 16 stycznia 1920, zastrzelony 25 lutego 1946 w Krościenku.

Dyda Stanisław – bezpartyjny, ur. 20 kwietnia 1923, Krościenko-Tylka, zginął 8 marca 1946.

Joachisman Ruta – Żydówka, , lat 21, zastrzelona 20 kwietnia 1946 w Waksmundzie.

Unterbuch Henryk – Żyd, , lat 42,  zastrzelony 20 kwietnia 1946 w Waksmundzie.

Wygoda Abraham – Żyd, zastrzelony w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

Wygoda Dwojra – Żydówka, zastrzelona w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku i ich synek, imię nie znane – zastrzelony w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

Gieler Józef – Żyd, więzień obozu koncentracyjnego, zastrzelony w nocy z 2 na 3 maja 1946 w Krościenku.

Mrowca Władysław – rolnik, pluton „Wiarusy”, zastrzelony 28 maja 1946.

Racławski Jan – członek PPR, ur. 19 listopada 1898, zastrzelony 12 czerwca 1946 w Nowym Targu.

Kuziel Michał – rolnik, aktywista słowacki, ur. 6 sierpnia 1898, zginął 12 listopada 1946 w Niedzicy.

Madeja Franciszek – kierownik szkoły w Łapszach Niżnych, zamordowany 15 listopada 1946.

Rungier Franciszek – w czasie okupacji w kompani AK Ochotnica, zabity 19 listopada 1946.

Szlembarski Franciszek – rolnik, zastrzelony 19 listopada 1946 w Ochotnicy.

Zapała Franciszek – rolnik, członek AK, zastrzelony w 1946 w Mszanie Dolnej.

Żebrak Władysław – członek Bat. Chłopskich, urzędnik GRN Skawa, ur. 5 marca 1908, zginął 6 stycznia 1947.

 

Bogdanowi Palijczukowi po śmierci Ojca

Nic dwa razy się nie zdarza

i nie zdarzy. Z tej przyczyny

zrodziliśmy się bez wprawy

i pomrzemy bez rutyny.      (Wisława Szymborska)

        Brakuje nam rutyny nie tylko w rodzeniu się i umieraniu, brakuje nam jej przede wszystkim w  przeżywaniu spraw ostatecznych. Nigdy nie jesteśmy wystarczająco przygotowani do ostatnich pożegnań z tymi, którzy odcisnęli szczególne piętno na naszym życiu i o których możemy powiedzieć, że dzięki nim jesteśmy jacy jesteśmy.

          Drogi Bogdanie, byłeś przez długi czas oddanym i serdecznym  opiekunem  Ojca, którego żegnasz. W tym smutnym dla Ciebie czasie jesteśmy z Tobą.

Pawłowi Winsczykowi po śmierci Matki

         Drogi Pawle, Tadeusz Różewicz napisał, że „Kiedy matka odwróci oczy od swojego dziecka, dziecko zaczyna błądzić i ginie w świecie pozbawionym miłości i ciepła”. Ty nie zginąłeś, Ty znalazłeś swoje miejsce w świecie! Nie jest to miejsce wprawdzie ani wygodne, ani ciepłe. Jest to miejsce wymagające ciągłej czujności, ciągłej walki, ciągłego upominania się o wartości podstawowe i  najwyższe, które dla tak wielu współczesnych  są niezrozumiałe lub obojętne.

       Jednak ta Twoja walka, Twój niepokój i Twoja determinacja w zmaganiu się  ze złem, obłudą  i cynizmem są także skutkiem obcowania z Osobą, którą teraz żegnasz. W tym smutnym czasie, w czasie refleksji o sensie naszego istnienia, refleksji o przemijaniu i traceniu tego, co dla nas najważniejsze i co jest nam najbliższe, jesteśmy z Tobą.

Spotkanie z Olgierdem Łukaszewiczem

       29 listopada gościliśmy w kawiarni Teatru Witkacego Olgierda Łukaszewicza, który występował w roli założyciela i głównego animatora fundacji   My Obywatele Unii Europejskiej. Jego zdaniem Polska znajduje się w najtrudniejszym momencie od roku 1989, gdyż obecnie rządzący obrali kierunek sprzeczny z interesem Polski i Polaków i   sterują  radykalnie antyeuropejską propagandą. Ludzie obecnego obozu władzy świadomie kreują  fałszywy obraz UE  oraz budzą  wobec niej nieuzasadnione niczym obawy i lęki, co ma  legitymizować  odbieranie nam   europejskiej tożsamości.

        Trwający dwie i pół godziny wykład Olgierd Łukaszewicz poświęcił w pierwszej części na polemikę z przeciwnikami UE, w trakcie  której analizował ich argumenty wykazując  ich alogiczność, wewnętrzną sprzeczność i niezrozumienie sensu i idei prawa europejskiego. Ulubionym argumentem wrogów naszej obecności w zjednoczonej Europie jest zagrożenie naszej tożsamości. Jednak, jeżeli się rozumie, że wyraża się ona w języku, historii i religii, to jest oczywiste, że  prawo UE w żaden sposób nie wkracza   w te sfery!

Bardzo emocjonalnie odniósł się nasz gość do kuriozalnych wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, którzy  podważają sens  obecności w UE i minimalizują płynące z tej obecności różnorodne dla Polski i Polaków korzyści.

Nie mogę dopuścić, aby moje wnuki żyły w niedemokratycznym państwie   wyznaniowym – tak w jednym zdaniu Olgierd Łukaszewicz wytłumaczył motywacje kierujące jego działalnością, której istotą jest szeroka popularyzacja wartości leżących u podstaw funkcjonowania Unii Europejskiej. Drugim celem tej działalności jest chronienie polskiej obecności w UE, której zagrażają populistyczne, skrajne ugrupowania polityczne oraz politycy partii rządzącej świadomie dyskredytujący polską obecność w strukturach zjednoczonej Europy. W kontekście tych niebezpieczeństw najważniejszym zadaniem nie tylko fundacji My Obywatele UE, ale wszystkich światłych i odpowiedzialnych Polaków jest prowadzenie akcji oświatowej, jest ukazywanie  najszerszym  rzeszom społeczeństwa  prawdziwego oblicza UE oraz wszechstronnych korzyści płynących dla  nas z obecności w jej strukturach.

Olgierd Łukaszewicz podzielił się także swoimi refleksjami z całym szeregiem spraw, które budzą jego niepokój i sprzeciw.  Przede wszystkim, co podkreślił kilkakrotnie, obecna władza zniszczyła poczucie bezpieczeństwa, które jest jedną z podstawowych potrzeb każdego człowieka. Nie można się czuć bezpiecznie w Polsce, której pozycja w UE została zmarginalizowana, w której  rządzący wywołują częste  konflikty i incydenty międzynarodowe, w której  systematycznie wzbudzana jest nienawiść  wobec  imigrantów, Żydów, Ukraińców czy też Niemców, czego przykładem są między innymi antyniemieckie i antyunijne plakaty w Warszawie. Szczególnie bulwersuje finansowanie tej akcji propagandowej przez Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych.

Spotkanie rozpoczął Olgierd Łukaszewicz od przypomnienia atmosfery towarzyszącej przygotowaniom i przebiegowi referendum unijnego, w których bardzo aktywnie uczestniczył.   Uroczyste odczytanie przemówienia skierowanego do rządzących wygłoszonego przez naszego gościa na I Kongresie Obywatelskich Ruchów Demokratycznych zakończyło spotkanie, w którym uczestniczyło około 50 osób.